head

„To jest ogromny krok do przodu, że dzięki enzymowi serrapaptase tak poprawił się mój stan”

Enzym serrapaptase pomógł Władysławowi Herczeg w wyzdrowieniu
Suren Bahidska Suren Bahidska
Dziennikarka, doradca d/s zdrowia
Temat: Zdrowie

Władysław Herczeg od lat walczy z miażdżycą, która doprowadziła do tego, że musiał przejść przez kilka amputacji. Mężczyzna miał kilka operacji, chodził do specjalisty od kończyn, a niezależnie od tego jego stan zdrowia niewiele się poprawiał. Ponieważ niedawno urodził się jego pierwszy wnuk, Pan Władysław zdecydował, że jeszcze bardziej skoncentruje się na wyleczeniu, dlatego też wypróbował  enzym serrapeptase.

Kiedy okazało się, że ma Pan miażdżycę?

Dowiedziałem się o tym w 2012r. Wtedy miałem już cukrzycę, co jeszcze tylko pogarszało sytuację. Z powodu złego krążenia na nogach pojawiły się rany, a następnie wrzody. Doszło do tego, że amputowano mi wszystkie palce u prawej nogi, ponieważ miałem martwicę palców. Następnie trzeba było uciąć część prawej stopy, ponieważ martwica rozprzestrzeniła się dalej.  

Jak Pan to przeżył?

Pracuję, w zasadzie jestem aktywną, czynną osobą, lubię pracować w ogrodzie, jeździć na rowerze, spacerować z moją partnerką. Niestety z powodu miażdżycy po 5-10 minutach ruchu męczyłem się, musiałem się zatrzymać i odpocząć. Można sobie wyobrazić, jak byłem zrozpaczony. W 2012r. miałem tylko 58 lat i oczekiwałem poprawy po operacji żył. Wcześniej w oba uda miałem wszczepiony stent naczyniorozszerzający, a później w jedną z tętnic szyjnych, ponieważ tam miażdżyca była tak znaczna, że żyła zwęziła się o 90 procent.    

Czy po operacjach poprawiło się Pana samopoczucie?

Nie zauważyłem znacznej poprawy. Dokładniej, kiedy inni opowiadali w szpitalu, że po operacji żył odczuli znaczną poprawę, to ja nic takiego nie doświadczyłem. Wcześniej nie miałem bólów, w zmniejszeniu których mogła pomóc operacja, miałem tylko problemy z krążeniem krwi z powodu zwężonych naczyń krwionośnych. Regularnie otrzymywałem wlew rozszerzający naczynia oraz zażywałem leki rozszerzające naczynia i rozrzedzające krew, aby nie powstały skrzepy. Bardzo się zdziwiłem, a raczej zdenerwowałem, kiedy lekarz powiedział mi, że mój stan zdrowia pogorszył się dlatego, że zaniedbałem nogi i nie chodziłem regularnie na kontrolę na oddział chirurgii naczyniowej, chociaż to właśnie on powinien dać mi tam skierowanie. Będąc cukrzykiem często odwiedzałem diabetyka, zgodnie z przepisami pojawiałem się w laboratorium na badania, a mimo to lekarz uważał, że to moja wina.  

Jeśli dobrze rozumiem, operacje miały za zadanie zatrzymanie choroby?

Tak. Większość spraw zależy jednak ode mnie, myślę tutaj o tym jak się odżywiam i jaki tryb życia prowadzę, itp.

Rozumiem, że zwracał Pan uwagę na to, co Pan jadł?

Oczywiście. Dzięki jedzeniu osiągnąłem, że poziom cholesterolu miałem w normie, nie mówiąc o tym, że jako cukrzyk zawsze dbałem o to, co mam na talerzu. Ponieważ moja partnerka jest zwolenniczką zdrowej kuchni, to przygotowuje tylko takie potrawy, które służą mojemu zdrowiu, ale z nią zapoznałem się już po pojawieniu się choroby.  

I co dalej?

Doszedłem do takiego stanu, że sam zacząłem szukać rozwiązania na mój problem. Miałem dość tego, że od czasu do czasu lekarze rzucają się na moją nogę i ją kroją i potem tylko przez pewien czas czuję się lepiej. Wcześniej myślałem, że zwapnienia ze ścianek naczyń krwionośnych nie można zlikwidować w naturalny sposób, zdałem się na lekarzy. Moja partnerka zwykła czytać takie gazety, w których piszą o zdrowym trybie życia i w jednej z nich znalazła artykuł o enzymie serrapaptase. Pokazała mi go i najpierw ją wyśmiałem, ponieważ nie rozumiałem w jaki sposób jedwabnik może pomóc w miażdżycy. Przez kilka dni śmiałem się z tego.

A jednak później przekonał Pana enzym serrapaptase?

Z zasady sceptycznie podchodzę do takich spraw, nie można mnie przekonać do czarów. Natomiast moja partnerka upierała się przy tym, abyśmy zamówili jedno opakowanie preparatu Elixir Serrapeptase, w którym jest enzym serrapaptase. Właściwie miała rację, niedawno urodził się mój pierwszy wnuk, chciałbym później grać z nim w piłkę i biegać.  

Czy czuje Pan jakąś zmianę od momentu, kiedy zażywa Pan enzym serrapaptase?

Zauważyłem, że nie mam tak często zadyszki jak miałem, jestem bardziej energiczny. Wiem, że enzym serrapeptase potrzebuje czasu, aby rozpuścił przylegające do ścianek naczyń krwionośnych płytki krwi, dlatego też nie mogę oczekiwać, że za jednym zapachem rozwiązane zostaną wszystkie moje problemy. Dla mnie jest to ogromne osiągnięcie, że na tyle poprawił się mój stan, co potwierdą niewątpliwie badanie kontrolne. Chciałbym jeszcze dodać, że w ulotce dotyczącej enzymu serrapapras jest napisane, że nie można go stosować z lekami rozrzedzającymi krew, przedyskutowałem to ze swoim lekarzem nim zacząłem stosować preparat.  

Powiązane artykuły

Społeczność

NOWOŚCI Z BLOGA

phone

Porady zdrowotne bezpośrednio na Twój adres e-mail: chcesz żyć świadomie i zdrowo zgłoś się po odbiór nowości z bloga.